Mecze z Czarnymi Jasło zawsze były bardzo zacięte. Zazwyczaj zawodnicy z Jasła kończyli potyczkę z nami w niepełnym składzie. Było to bezpośrednio związanez brutalną grą albo chamskim zachowaniem zawodników z Jasła.
Mając to na uwadzeuważaliśmy na własne zdrowieod początku meczu. Przyjezdni od początku meczu zyskali przewagę. Daliśmy się zepchnąć do defensywy.To my jednak pierwsi zagroziliśmy bramce przeciwnika. Majka minimalnie chybił po rajdzie do połowy boiska. Niestety pierwsi bramkę zdobyli Jaślanie, dobre podanie wykorzystał boczny pomocnik. To spowodowało, że musieliśmy się otrząsnąć i zacząć grać w piłkę. Czas posiadania przez nas piłki był coraz większy. Goście cofnęli się na własną połowę, a my próbowaliśmy zagrozić ich bramce. Mnówstwo naszych akcji rozbiło się o defensywę Czarnych. Źle rozwiązywaliśmy nasze akcje w ofensywie. Wiele rzutów wolnych i rożnych nie przyniosło nam efektu bramkowego. Do przerwy schodziliśmy przegrywając 0:1.
Po przerwie na boisku pojawił się Dominik Cieśla, który nieco rozruszał naszą grę ofensywną. Nasza przewaga była coraz większa. Zawodnicy z Jasła ratowali się faulami. Sędzia musiał temperować zawodników. Stoper gości za kolejny faul został wyrzucony z boiska przez sedziego po pokazaniu drugiej żółtej kartki. Dzięki temu zyskaliśmy dużą przewagę. Goście bronili się rozpaczliwie. My nie potrafiliśmy wykorzystać wielu stałych fragmentów gry. Na szczęście w końcówce meczudośrodkowanie Kamila Zięby z głębi pola wykończył Dominik Cieśla. Było 2 min przed zakończeniem meczu. Próbowaliśmy zdobyć zwycięską bramkę, jednak kolejnych dorzutów nie wykorzystaliśmy. Wynik spotkania nie uległ zmianie.
Niestety nie udało się wygrać. Można powiedzieć, że straciliśmy 2 punkty, a z drugiej strony cieszymy się, że udało się mecz zremisować w końcówce.
W juniorach starszych grali nasi zawodnicy:
Paweł Emirow - 40min
Artur Saj - 90min